niedziela, 23 czerwca 2013

Opowiadanie z Harrym cz.19 "Nie, nie wysadzę cię.."

*** Tydzień później ***

Harry codziennie przychodzi i wyręcza mnie w wielu czynnościach. Można powiedzieć, że troszkę zbliżyliśmy się do siebie. Dziś było podobnie jak, każdego ranka. Ubrana w jasne rurki i szary sweter siedziałam w kuchni i zajadałam się posiłkiem podanym przez Harrego.
- Smakuje ci? - zapytał
- Tak jest boskie, Harry bo dzisiaj idę do lekarza i... może chciałbyś pójść ze mną, zobaczyłbyś dziecko na USG. Jeżeli nie chcesz to nie musisz, nie zmuszam cię- mówiłam niepewnie.
- Pewnie, że chcę.
- To zjem i możemy ruszać.
Kończąc posiłek wstawiłam naczynia do zmywarki i ubrałam swoją czapkę oraz szalik, rękawiczki, buty i gotowi wyszliśmy z mieszkania.
- Pojedziemy moim samochodem, dobrze? - zapytał.
- Tak.
Wyszliśmy z apartamentowca i wsiedliśmy do samochodu Harrego. Po 15 minutach byliśmy pod szpitalem. Weszliśmy do środka i czekaliśmy na naszą kolej. Widziałam, że Harry był lekko zdenerwowany, chociaż nie miał czym.
- Pani (t.i), zapraszam.
Głos lekarki rozniósł się po korytarzu, wstałam z miejsca i skinieniem ręki pokazałam Hazzie, żeby szedł za mną. Weszliśmy do gabinetu i nawet nie zdążyłam usiąść, a już kazano mi się położyć na łóżku. Zimna maź została wylana na mój brzuch, a przez ciało przeszedł dreszcz.
- Może pan podejść, nie ugryzę- zaśmiała się pani doktor.
Harry podszedł bliżej nas i usiadł na miejscu obok łóżka.
Patrzył na ekran chociaż po jego minie wnioskuje, że nie wiele rozumiał.
- Pan jest ojcem? -zapytała.
- Tak.
- Niech pan spojrzy, tu są nóżki, tu są rączki, a tu główka, a to bicie serduszka.
Chłopak był zaczarowany, patrzył na ekran, jak w ósmy cud świata.

*** Oczami Harrego ***
Siedziałem obok dziewczyny i patrzyłem na ekran, z początku nic tam nie widziałem tylko jakiś biało-szary obraz. Później lekarka pokazała mi gdzie co jest, widziałem swoje dziecko. Słyszałem bicie jego serduszka, mała istotka, która rozwija się w brzuchu ( t.i ). Nikt nie wie jakie to uczucie być ojcem, każdy się tego boi, boi się odpowiedzialności. Ale przecież to najpiękniejsze uczucie zaraz po miłości. Spojrzałem na dziewczynę, która owy cud nosi, uśmiechała się. Była piękna, idealna, kochałem ją, chciałem z nią być, ale strach przewyższał mnie. Codziennie do niej przychodzę, myślę, że staliśmy się na nowo przyjaciółmi, na nowo staram się jej zaufać. Tylko co z Melissą, ona o niczym nie wie, dalej z nią jestem...
- Chcą państwo poznać płeć dziecka? - zapytała doktor.
Spojrzałem ponownie na dziewczynę, a ona na mnie.
- Nie, niech będzie to niespodzianka- odpowiedziałem.

*** Twoimi Oczami ***
Ucieszyła mnie odpowiedź Harrego, nie chciałam wiedzieć, chciałam niespodzianki.
- Dobrze, już po wszystkim, ciąża przebiega dobrze, dziecko dobrze się rozwija, ale nadal istnieje dość duże ryzyko poronienia. Proszę to zdjęcie dziecka, 5 miesiąc.
- Dziękuję- chwyciłam zdjęcie i wspólnie opuściliśmy gabinet.
- Proszę, weź je- podałam chłopakowi zdjęcie USG.
- Na pewno?
- Tak
Harry wziął zdjęcie i wsadził je do portfela. Wsiedliśmy ponownie do samochodu i ruszyliśmy.
- Harry, wysadzisz mnie przy parku, przejdę się do Milk Shake City, mam ochotę na Shake- powiedziałam.
- Nie, nie wysadzę cię, też mam ochotę więc jeśli pozwolisz pójdę z tobą?
- Pozwolę.
Harry zaparkował samochód gdzieś wcześniej i wspólnie przeszliśmy się do MSC....

1 komentarz:

  1. fajnie układasz zdania ,ale mogłabyś popracować nad dialogiem jest strasznie sztywny np.
    Harry: jeśli pozwolisz pójdę z tobą?
    Ona: Pozwolę , mogłabyś napisać np. jasne albo spoko

    OdpowiedzUsuń