*** Oczami Harrego ***
Mocne potrząśnięcia moim ciałem przerwały mój sen, zmuszając do otworzenia oczu. Widząc przed sobą lekarza, od razu poderwałem się z krzesła, stając na baczność. Mimo ogromnego bólu, przeszywającego mnie od stóp do głów, spowodowanego spaniem w pozycji siedzącej na krzesełku, stałem prosto, ignorując nieprzyjemne odczucia. Mierzyłem poważnym, lecz lekko zaspanym wzrokiem lekarz, wyszukując odpowiedzi po jego wyrazie twarzy. Milcząc, czekałem na jego słowa, które mogły okazać się ciosem.
- Mam dla pana dobrą wiadomość- kamień spadł z serca, wraz z usłyszanymi słowami.
- Jaką?
- Udało nam się zwalczyć gorączkę i dziewczyna zaczęła samodzielnie oddychać- uśmiech pojawił się na twarzy i lekka ulga- jest jeszcze słaba, ale wszystko zmierza w dobrym kierunku...
- Tak się ciesze, dziękuję- w przypływie radości, zacisnąłem w uścisku starszego mężczyznę.- Czy mógłbym do niej wejść?
- Tak, proszę
Lekarz wskazał na drzwi i zniknął. Zakładając na buty ponownie folie, tym razem już bez fartucha, pchnąłem lekko szklane drzwi. Przekroczyłem próg, wykonując następne kroki, które zbliżały mnie do łóżka (t.i). Nie spała, patrzyła bez uczucia w białą ścianę. Delikatnie chwyciłem jej drobną dłoń i pogładziłem kciukiem jej wierzchnią część. Spojrzała na mnie, a na twarzy pojawił się lekki uśmiech. Przybliżyłem swoje ciało bliżej niej i kucając przy łóżku, spoglądałem dziewczynie w oczy. Odzyskiwały swój blask, a jej twarz choć powoli, zaczynała nabierać delikatne kolory. Swoją wolną ręką, odgarnąłem jej niesforne kosmyki włosów, opadające na czoło i oczy.
- Kocham cię
W odpowiedzi, z lekką trudnością podniosła swoją rękę i pogładziła mnie po policzku. Spragniony jej dotyku, wtuliłem się w jej dłoń i trwałem tak jakiś czas. Świadomość, że mogę być przy niej, a ona jest bezpieczna napajała moje serce. Spoglądając co jakiś czas na maszynę widziałem, jak serce dziewczyny bije. Ciche pikanie przynosiło mi radość, gdzie innych doprowadzałoby do skraju wytrzymałości. Trwałem przy niej, nie puszczając, ani na chwilę jej dłoni...
*** Twoimi Oczami ***
Powoli przymykałam powieki, będąc wycieńczoną z bólu. Czułam obecność chłopaka, czułam jego dotyk, słyszałam słowa, pragnęłam wrócić do dni kiedy byłam zdrowa, a chłopak nie cierpiał przeze mnie. Pragnęłam poczuć jego wargi, móc powiedzieć cokolwiek, ale słowa zamierały w gardle. Straciłam umiejętność mówienia, wydawania z siebie odgłosów. Oczy zamknęły się, a ciało i umysł odpływał w stan snu, zapominając o udręce i bólu...
*** Oczami Harrego ***
Dziewczyna zasnęła po podaniu jej przez lekarzy leków usypiających, które miały ulżyć jej w cierpieniu. Opuszczając salę, wyciągnąłem komórkę i wykręciłem numer do Louisa.
- Halo? Harry mów co się dzieje, wszyscy od wczoraj czekamy na twój telefon?
- (T.I) już się obudziła, a jej stan się polepsza. Gorączka ustąpiła i oddycha już bez maski.
- Oh..to wspaniale, gdzie ty teraz jesteś? - ulga i radość w głosie Lou były słyszalne.
- W szpitalu, spędziłem tu całą noc i jestem trochę połamany, zaraz do was przyjadę.
- Ok.
Informując jeszcze lekarzy, że wychodzę, opuściłem szpital i pojechałem pod dom chłopaków. Kupując po drodze misia dla Darcy,
zaniedbałem ją przez ten czas. Parkując na podjeździe samochód, wszedłem do domu. Przywitałem się ze wszystkimi i siadając w salonie, opowiedziałem wszystko ze szczegółami. Zjadłem wspólnie z nimi obiad, co było ciężkie i pobawiłem córeczkę.
- Zabiorę ją dzisiaj, będziecie mogli odpocząć, wystarczająco was wykorzystałem- rzekłem.
- Nie wykorzystałeś i nie oddamy ci Darcy, ona zostaje tu, ty jesteś zmęczony musisz się wyspać.
- Dam radę.
- Nie dasz i nawet się nie kłóć, proszę- odrzekła Danielle.
- Dobrze niech wam będzie, ale ja też zostaję.
- Nie ma problemu- uśmiech Nialla poszerzył się z niewiadomych przyczyn.
Obejrzeliśmy jakiś film, po czym poszedłem wykąpać Darcy, pomagał mi w tym Zayn. Szczęście, że (t.i) pokazała mi wcześniej jak to się robi. Zawijając nagie ciałko małej w ręcznik, podałem ją Mulatowi i wylałem wodę po myciu. Udawszy się z dzieckiem do pokoju, wysmarowałem ją i założyłem pampersa. Przyodziałem ją w różowe body i śpioszki, po czym nakarmiłem i ułożyłem do snu, śpiewając kołysankę. Zmęczony już zszedłem na dół i jeszcze chwilę rozmawiałem z chłopcami, ustaliliśmy, że na miesiąc robimy sobie przerwę w karierze. Jednym z powodów była (t.i), nie miałem zamiaru zostawiać jej teraz samej, zresztą planuje zabierać ją w trasy koncertowe, nie zostawię jej już. Sława, nie będzie dla mnie ważniejsza od miłości i rodziny. Czując, jak moje powieki stają się ciężkie, porzegnałem chłopaków i udałem się spać.
5 następnych dni minęło podobnie jak ten. Codziennie chodziłem do szpitala, stan dziewczyny z dnia na dzień był lepszy, mogła wykonywać ruchy i wypowiadać kilka słów, jednak nadal była słaba i krucha. Przez ten czas na te kilka dni zamieszkałem w domu z chłopakami, Danielle i Eleonor. Dziś jak co dzień wstałem i ubierając się w ciuchy, ruszyłem w stronę szpitala. Witając się wcześniej z lekarzem, przeszedłem pod drzwi do sali dziewczyny, lecz widok jaki zobaczyłem, całkowicie mnie zaszokował. Serce stanęło, a oddech ustał...


Świetny:) Kiedy następny bo jestem ciekawa co zobaczył???
OdpowiedzUsuńJutro :D
Usuń